Tagi
RSS
niedziela, 31 lipca 2011
NA SZLAKU

wtorek, 26 lipca 2011
PORANEK W WETLINIE

piątek, 22 lipca 2011
WETLINA O ZMIERZCHU

01:46, monika.kielbowicz
Link Komentarze (5) »
wtorek, 19 lipca 2011
PSYCHODELIA

Trochę się mąci w oczach. Chyba już czas na wakacje...

sobota, 16 lipca 2011
Z ŻYCIA PODLOTKÓW

piątek, 15 lipca 2011
KAMUFLAŻ

Grunt, to wtopić sie w tło...

Dobrze się zaczaić...

I tylko wypatrywać... W końcu, od czego ma się gały.

Ale nudy. Całe mięsko wymiotło. Chyba zostanę weganinem.

No, jakaś mała nadlatuje! Pójdź w me ramionaaa...

No nie, jaki pasztet! Ale głód mnie zżera.

W kolce jeża! A ten tu czego?! To nie twój rozmiar!!!

No i co! No i co!! Wystraszyłeś pasztecik! I co ja teraz zrobię?!!

Jak to co, chłe... chłe... A bujaj się! Od czego pajęczynka?

niedziela, 10 lipca 2011
TRZCINIAK MY LOVE

Nie można nie zakochać się w jego śpiewie...

wtorek, 05 lipca 2011
SZALEŃSTWO BZYGI

Niedawno polscy entomolodzy dokonali niezwykłego odkrycia, które być może zmieni całkowicie spojrzenie na świat owadów. Jest ono dziełem Prof. Mikołaja Wiśniewskiego, członka PAN, prezesa Krajowego Związku Badań nad Owadami, inicjatora międzynarodowego projektu „Owady w środowisku miejskim”.


- Panie Profesorze, podobno zaobserwował Pan bardzo interesujące zachowania przedstawicieli gatunku Episyrphus balteatus.
- Ależ Pani Redaktor, nie tylko ja sam zaobserwowałem. Był to wysiłek zbiorowy. Gdyby nie moi studenci i doktoranci, nie byłoby to możliwe.
- Młodzież przyszłością polskiej nauki? A jaki było zakres badań, Panie Profesorze?
- Badaliśmy różnice między zachowaniami Episyrphus w środowisku wiejskim i miejskim. Przedmiotem naszego zainteresowania były dwie grupy kontrolne, w dwóch różnych środowiskach. Jedna w całkowicie naturalnym, druga w środowisku miejskim, niewielkiej enklawie natury. Doskonałym pod względem doświadczalnym miejscem był Służew nad Dolinką, na warszawskim Mokotowie. Kilka oczek wodnych, szuwary, liczne ptactwo, drzewa, no i malowniczy strumyk, zwany  Potokiem Slużewieckim, wśród okolicznych mieszkańców znany jako Smródka.

W tym rejonie właśnie można spotkać skupiska dzikiego powoju, ulubionego źródła pokarmu przedstawicieli tego gatunku muchowatych (Syrphidae), tak często przez laików mylonego z osą. Z drugiej strony, ta niewielka oaza natury otoczona jest cywilizacją, która może w znaczący sposób kształtować behawior zwierzęcy.
-- Czy mógłby Pan Profesor przybliżyć Czytelnikom istotę tego odkrycia?
- Nie chcę zanudzać Czytelników żmudnymi procedurami badawczymi. Powiem więc najkrócej, jak można. Otóż zaobserwowaliśmy dziwne zachowanie osobników płci żeńskiej w środowisku miejskim. Niektóre z samic napadały bowiem na inne samice, znajdujące się wewnątrz kielicha kwiatu, pomimo iż dookoła było pełno pustych stanowisk. Samice napastnice wyglądały na bardzo zdeterminowane. Najpierw krążyły nad kwiatem, a potem zbliżały się do obiektu i  pikowały w kierunku celu. Następnie lądowały na płatku i , mówiąc kolokwialnie, brały za łeb swoja ofiarę. No cóż, jest to zachowanie całkowicie nieracjonalne z punktu widzenia przetrwania gatunku, więc i hipotez można postawić sporo. Przyczyną mogą być np. mutacje genetyczne pod wpływem krzyżowania się z odmianą chińską gatunku czy oddziaływanie pestycydów na system endokrynologiczny.

Nawiasem mówiąc polecam świetną publikację Patryka Oleszczuka na ten temat. Hipotezy jednak upadły, bo takie oddziaływania obserwujemy od lat i to nie tylko w środowisku miejskim. Pomyśleliśmy zatem, że może alkohol? W końcu nad Dolinką puszki czy butelki po piwie nie są rzadkością. Niestety, jest to zjawisko obserwowalne w całym kraju, więc z badawczego punktu widzenia się nie przydaje. Moi studenci, jako nie tylko ludzie nauki, ale bywalcy współczesnego świata, w końcu uświadomili mi, że takie zachowania można zaobserwować w klubach nocnych, u osobników płci żeńskiej. Taka agresorka potrafi podejść do innej osobniczki i przyłożyć jej kastetem z pierścionków. I bynajmniej nie dlatego, że walczy o samca czy terytorium, ale dlatego, że tamta się jej po prostu nie podoba, bo jest wymalowana na maksa czy ma  włosy jak głupowata blondynka.


- To interesujące, ale jaka jest analogia pomiędzy światem ludzi i zwierząt?
- Pani Redaktor, prosta. Jakaś substancja, która powoduje takie zachowania. U człowieka czasami sam mózg je wytwarza, ale owadom trzeba dostarczyć. Dowiedzieliśmy się, że niedawno Smródka wylała i tym samym mogła nasycić glebę, na której wyrosły kwiaty. Oddaliśmy wodę do badania. Substancji toksycznych było naprawdę sporo, ale tylko jedna wyjątkowa, odbiegała od normy krajowej.   C11H17NO3. 

Naszym odkryciem zainteresowały się od razu służby specjalne, bo obecność tej substancji może świadczyć o obecności jakiejś fabryczki zakazanych środków na linii Smródki. Myślę, że to odkrycie może zaowocować ciekawą współpracą i nowymi kierunkami badań.
- Czy to znaczy, że to odkrycie wyznacza nowe kierunki badań i że w przyszłości dzięki obserwacji owadów można będzie wykrywać nielegalną produkcję środków psychodelicznych?
- W przyszłości może tak. Ale sprawa nie jest prosta, bo proszę zauważyć, że w potoczku obecna była sama substancja, a nie substancje odpadowe po jej produkcji. A kto jest takim, proszę wybaczyć dosadność, idiotą, żeby taką dużą kasę wyrzucać do wody? Wydaje mi się, że trzeba się raczej skupić na odpadach. Do celów badawczych należałoby jednak wybudować fabryczkę różnych, najbardziej popularnych substancji zakazanych. A to jest jak na razie w naszym kraju niemożliwe. I nikt na to nie przyzna żadnych grantów. A wiec na razie jesteśmy w kropce. Humorystycznie mówiąc – paragraf 22.
- I jeszcze jedno, Panie Profesorze, jak odróżnić samicę od samca, bo nawet w świecie ludzkim nie zawsze się to udaje.
- No cóż, nie zdradzając szczegółów, po pewnych cechach otworu gębowego.
- Bardzo dziękuję za interesujący i wywiad, a zwłaszcza za to, że podzielił się Pan Profesor swoimi odkryciami, co w świecie nauki bywa bardzo ryzykowne.
- Mężczyzna, nawet ze stopniem naukowym, kocha ryzyko. Kawa, Pani Redaktor?
- Why not?


 Red.  Monika Kiełbowicz, miesięcznik „Fakty i Akty”

 

11:30, monika.kielbowicz
Link Komentarze (10) »
piątek, 01 lipca 2011
CIENIE

Byc Człowiekiem...

To żyć czy umierać...

Spotkanie...

Trwa tak krótko...

Nie ufam nikomu, kto goni za materią...

Lubię pustą przestrzeń.

I?