Blog > Komentarze do wpisu
WARSZAWSKIE SZPAKI

Sezon ptasi ruszył z nie mniejszą werwą niż sezon rowerowy. Warszawskie szpaki ostro zabrały się do roboty. A ściślej - szpaki służewskie. Tylko nie służewieckie, bo nie ze Służewca, ale ze Służewa nad Dolinką. Ze Służewa, a nie ze Służewia, bo to Służew, a nie Służewie. Ale to przecież oczywiste. No więc na Służewie (nie na Służewiu) praca wre i emocje wkręcają ptasie ptaszki w porządek dziobania.

szpaki1

 No coż, najpilniejszym ptasim zadaniem jest połączenie się w dwójki.  Stoi taki Sturnus vulgaris na dachu swojego drewniaka i wydaje odgłosy wabiące. Nie od razu rzecz się udaje, bo samice to wredne stworzenia i najpierw sobie muszą ocenić gościa, a właściwie jego zalety: umiejętności śpiewacze, błysk upierzenia, no i kasę – na utrzymanie willi i przyszłego potomstwa. Ale od czego sztuka mimetyczna. W końcu można poudawać słowika czy inną wronę. Jednak ile to pracy! Trzeba się nieźle napocić.

szpaki2

Żeby nie wpaść w depresję i totalną niechęć do płci przeciwnej, warto sobie czasem zrobić przerwę w smętnym oczekiwaniu na laseczkę. Najlepszy jest wypad z kumplami na coś mocniejszego. Ojej, żeby tak się w głowach i oczach nie zatęczowiło, bo wtedy każdy pasztecik wyda się wisienką do wydrylowania.

szpaki3

No tak, na wisienki jeszcze za wcześnie. Ale pomarzyć można – przynajmniej o lepszej pogodzie. Na zdechłego ornitologa ! Kiedy ta wiosna wreszcie zawita?! Zawsze to ładniej piórka zabłysną i będzie można się trochę napuszyć.

szpaki4

Na razie, po tych substancjach wyskokowych głodek bebechy ściska, więc trzeba trochę zejść na ziemię i poszukać czegoś do zszamania. Na szczęście, ma się dużo tej, no, dehydrogenazy alkoholowej, więc zbyt duży katzenjammer nie grozi.

szpaki5

No tak, znowu chlebek na polepszaczach… Jednak dobre i to w obliczu totalnego lenistwa, jakie zagarnia jestestwo po imprezce. Poza tym, straszna nuda. Ani imprezki, ani lasek. Trzeba pomyśleć, jak odgonić szary, przedwiosenny spleen. Hmm.. Może skrzyknąć ziomali na jakąś małą masę krytyczną? Będzie zadyma, że mucha  nie grzdylnie!

szpaki6


Hej, rowery, łączmy się!

piątek, 18 marca 2011, monika.kielbowicz

Polecane wpisy

Komentarze
szary-burek
2011/03/18 10:58:18
Zgadzam się, najlepszy jest wypad z kumplami na coś mocniejszego ;)
-
monika.kielbowicz
2011/03/18 11:05:44
szary-burek - Chłe... chłe... przynajmniej ptaszek może się zrelaksować :) Taak... ja też lubię wypady z kumplami, ale jeszcze bardziej lubię wypady z rurą na ptaszki. Z rurą, to jest z moim ukochanym teleobiektywem. I wtedy naprawdę różne ptaszki się zlatują ;)
-
wczorajidzis.blogspot.com
2011/03/19 08:17:48
Fajne ptaszki, choć kompletnie nie znam się na nich - odróżniam tylko kurę od bociana.
-
monika.kielbowicz
2011/03/19 09:04:21
wczorajidzis - Ptaszki zaczęłam lepiej rozrózniać dopiero wtedy, kiedy zaczęłam je fotografować, a zwłaszcza kiedy kupiłam dobry teleobiektyw. W ogóle ptaki są wspaniałe. Bardzo mądre i zapobiegliwe. no i mają różne ciekawe obyczaje ;)
-
vitoos
2011/03/19 17:14:50
Opowiadanie pierwsza klasa ;)
-
monika.kielbowicz
2011/03/20 02:06:05
vitoos - Very dziękować ;)))
-
2011/03/24 09:33:39
bardzo mi sie te szpaki podobają:)
-
monika.kielbowicz
2011/03/24 12:21:47
spacer_biedronki
Dzięki ;)
-
2011/03/31 14:54:46
A wiesz, że taki szpak 7 razy szybciej w sobie rozkłada alkohol niż człowiek? ;-)
Oczywiście proporcje ciała trzeba zachować :-)
-
monika.kielbowicz
2011/03/31 15:17:24
@krogulec14
No wiem, bo przecież napisałam, że mu nie brakuje tej, no... dehydrogenazy alkoholowej... ;)))